POWIAT WROCŁAWSKI W OBIEKTYWIE MŁODZIEŻY - tura wiosenna
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
POWIAT WROCŁAWSKI W OBIEKTYWIE MŁODZIEŻY
tura wiosenna
18.06.2022
W dniu 18 czerwca odbyła się pierwsza tura bezpłatnych warsztatów fotograficznych dla młodzieży 12-18 lat. Warsztaty odbyły się dla dwóch grup, w dwóch różnych lokalizacjach - Nadolicach Wielkich w gm. Czernica oraz w Szczodrem gm. Długołęka. Obie grupy przeszły historycznymi trasami wybranych miejsc i oprócz lekcji fotografii usłyszeli niezwykłe historie odwiedzanych miejsc.
Zapraszamy do galerii zdjęć wykonanych przez uczestników warsztatów a także do udziału w drugiej części warsztatów, które odbędą się 24 września w gminach Kąty Wrocławskie oraz Sobótka.
NADOLICE WIELKIE
Nadolice Wielkie, wcześniej Nadlic (1250 r.) Magnum Nadlicz (1291 r.), Nadlicz alias
Wyslanowicz (1368 r.), Groß Nädlitz (1845 r.), aż w okresie II wojny światowej - Nädlingen (1936-1945), pełniły nieprzerwanie w okresie od VII do XII w. rolę osady produkcyjnej. Pierwszym
właścicielem wsi był klasztor Augustianów N.M.P. na Piasku, a zaraz potem książęta
wrocławscy, a po nich niemieccy mieszczanie i baronowie. Nadolice Wielkie podlegały parafiom:
katolickiej w Gajkowie i ewangelickiej na Swojcu. W 1861 r. powstała parafia
protestancka, obejmująca znaczną ilość wsi obecnej gminy. Powstała tam także szkoła, która wzmiankowana
jest już w 1795 r. W XV i XVI w. kwitło tutaj rybołówstwo w Widawie. W 1845 r. wzmiankowano w Nadolicach dwór, folwark Schűslitz zwany Műschelen, który częściowo wciąż można w Nadolicach obejrzeć (dziś jest to dom mieszkalny). W 1880 w Nadolicach pojawiła się także fabryka drożdży,
browar i gorzelnia.
Zespół Pałacowo - folwarczny Schűslitz
Pałac zachował się do dzisiaj. W 1894 roku należący
do Augusta Trögera majątek w Nadolicach Wielkich wraz z folwarkiem liczyły 450ha, w tym 346ha pól
uprawnych, 60ha łąk, 40ha lasów, 2ha pastwisk, 2ha dróg, podwórzy gospodarczych
i innych użytków. Według księgi adresowej z 1912 roku posiadłość była już
własnością majora Paula Trögera a jej powierzchnia wynosiła 450ha, w tym 366ha
pól uprawnych, 45ha łąk, 30ha lasów, 2ha stawów, 3ha parku i ogrodu, 4ha dróg,
podwórzy gospodarczych i innych użytków. Na terenie folwarku znajował się browar. Po 1945 roku majątek
przejęło państwo polskie. Losy posiadłości w kolejnych dekadach nie są znane.
Zapewne folwark przekwalifikowano na jakiś państwowy zakład rolny. Dwór zmieniono w
wielorodzinny budynek mieszkalny, jakim pozostał do dzisiaj. Zabudowania gospodarcze folwarku zostały w
większości wyburzone. Obecnie układ przestrzenny posiadłości jest dosyć
kuriozalny. Wokół dworu zachowały się skromne resztki parku, a dalej na
dziedzińcu folwarcznym wśród resztek zabudowy gospodarczej wyrosło osiedle
jednorodzinnych domków zbudowane przez jakiegoś dewelopera.
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Leonard Jasic
Fot. Leonard Jasic
Fot. Leonard Jasic
Fot. Laura Kosińska
Fot. Laura Kosińska
Fot. Laura Kosińska
Fot. Laura Kosińska
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Leonard Jasic
Mural
Został wykonany i zaprojektowany przez studentów III roku Grafiki
Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. Praca inspirowana
twórczością Józefa Hałasa, wybitnego polskiego malarza, związanego z wrocławską
ASP. W 2021 roku przypada 50. rocznica powstania słynnego dzieła artysty pt.
„Malarstwo na śniegu”, którego proces tworzenia został zarejestrowany na taśmie
filmowej z dachu uczelni przy pl. Polskim we Wrocławiu. W 1971 roku grupa
studentów według wskazówek malarza stworzyła na śniegu wielkoformatowy kolorowy
obraz, którego ramą stała się Odra, budynek ASP oraz alejki nadodrzańskiego
bulwaru. Samo dzieło choć miało charakter nietrwały (odwilż je unicestwiła),
dzięki uwiecznieniu procesu twórczego zaliczane jest do awangardy polskiego
video-artu. Pięćdziesiąt lat po powstaniu tego dzieła grupa studentów wrocławskiej ASP namalowała na ceglanym ogrodzeniu w
Nadolicach Wielkich pracę nawiązującą do twórczości Józefa Hałasa, który przez
większość swego życia malował krajobrazy. Artysta nie przedstawiał natury
realistycznie, bardziej interesowała go aluzyjność, uogólnienie, uniwersalność,
co prowadziło do form abstrakcyjnych. Na murze w Nadolicach pojawił się
„krajobraz” stworzony z przenikających się figur geometrycznych, kolorowych
kół, kwadratów i trójkątów, rombów oraz regularnych białych kresek nadających
rytm obrazowi.
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Leonard Jasic
Fot. Laura Kosińska
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Zuzanna Kus
Kościół Rzymskokatolicki pw Najświętszej Maryi
Panny Różańcowej
Kościół powstał w latach 1847-1849 jako kościół protestancki,
wg projektu inspektora budowlanego Zahna. Świątynia wybudowana w stylu neoromańskim,
nosi obecnie wezwanie Matki Bożej Różańcowej. W 1862 roku zakończono przebudowę
kościoła, w czasie której dostawiono do niego wieżę. Boczne drzwi są oryginalne z czasów budowy kościoła. Obiekt widnieje w rejestrze
zabytków od 1965 r.
Fot. Laura Kosińska
Fot. Laura Kosińska
Fot. Laura Kosińska
Fot. Laura Kosińska
Fot. Laura Kosińska
Fot. Leonard Jasic
Fot. Leonard Jasic
Fot. Leonard Jasic
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Zuzanna Kus
Fot. Zuzanna Kus
Park Pokoju
Jeden z czterech w Europie Parków Pokoju. Park Pokoju i cmentarz w Nadolicach Wielkich zaczęto budować
w 1998 r. Początek temu przedsięwzięciu dało porozumienie zawarte w 1989 r.
pomiędzy premierem Tadeuszem Mazowieckim i kanclerzem Helmutem Kohlem.
Przewidywał to również traktat o dobrym sąsiedztwie i współpracy pomiędzy
Polską i Niemcami z 1991 r. Całkowite koszty związane z tą inwestycją dostały
poniesione przez stronę niemiecką.
Nekropolia żołnierzy niemieckich została otwarta publicznie 5
października 2002 r. w Nadolicach Wielkich celem wtórnego pochówku żołnierzy
niemieckich czasów II wojny światowej ekshumowanych z terenów województw
dolnośląskiego, opolskiego i lubuskiego.
Cmentarz jest otoczony drzewkami tworzącymi Park Pokoju.
Każde z nich zostało podpisane nazwiskiem fundatora, dzięki którym stworzono
cmentarz.
Jest to miejsce unikatowe (trzecie w Europie) i szczególnie kontrowersyjne. Na nadolickiej nekropolii
spoczywają m.in. żołnierze ukraińskiej dywizji SS Galizien oraz żołnierze
niemieckiej brygady SS Dirlewanger. Biorąc pod uwagę te fakty,
obiekt może być atrakcyjny raczej dla niemieckiej turystyki sentymentalnej.
Obecnie spoczywa tam ok. 12 000 żołnierzy niemieckich.
Przewidziano, że na terenie cmentarza ostatecznie pochowanych zostanie 18 000 żołnierzy.
Fot. Laura Kosińska
Fot. Laura Kosińska
Fot. Laura Kosińska
Fot. Laura Kosińska
Fot. Leonard Jasic
Fot. Leonard Jasic
Fot. Leonard Jasic
Fot. Leonard Jasic
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Maja Korybut-Woroniecka
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Szymon Chmurzyński
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Wiktor Pietrzak
Fot. Zuzanna Kus
SZCZODRE
Ruiny neogotyckiego Pałacu Sybilli w Szczodrem, wraz z
otaczającym go parkiem, to miejsce wyjątkowe. W drugiej połowie XVII w. książę
Chrystian Ulryk wybudował w tym miejscu renesansowy pałac, jako letnią
rezydencję jego żony Sybilli, którą nazwał Sybillenort. W okresie świetności pałacu nazywano go Śląskim Windsorem. Imponował
wielkością i wyposażeniem, był popularnym miejscem wycieczek. Budowlę otaczał park krajobrazowy o powierzchni 250 hektarów
oraz system stawów połączonych kanałami. Posiadłość rozwijała się
znakomicie, zyskując sławę dzięki bibliotece i wspaniałym kolekcjom: obrazów,
monet, muszli i rzadkich kamieni. Bogate życie towarzyskie uświetniali
znamienici goście, m.in. polscy królowie: August II Mocny i August III. Był to
jednak tylko zwiastun światowego rozgłosu. Sto lat później książę Fryderyk
August rozbudował pałac o cztery skrzydła, dwie wieże, teatr i wspaniałą
wozownię.
Nie satysfakcjonowało to jego następcy księcia
Wilhelma. 600 chłopów zatrudniono przy rozbudowie parku krajobrazowego w stylu
angielskim. Nasadzono egzotyczne drzewa sprowadzone zza oceanu, wzniesiono
oszkloną oranżerię. Pałac oplotły kilometry stawów połączonych śluzami, z molo,
marmurowymi schodami na brzegach i połaciami kwiatów wśród parkowych alei i na
wyspach. Sensacją był zwierzyniec z bramami wjazdowymi i
strażnicami, który wraz z parkiem i pałacem tworzył ogrodzony, 275-hektarowy
kompleks. Do prestiżowego Sybillenortu ciągnęły pielgrzymki myśliwych, w tym
koronowane głowy i dostojni wielmoża z całego kontynentu.
Fot. Weronika Piech
Sybillenort to jeden z największych pałaców tamtych czasów miał
300-metrową, najdłuższą na kontynencie pałacową fasadę, 400 słynących z
przepychu pomieszczeń, z czego 80 udostępniano zwiedzającym. Podziwiano tu 5000
obrazów i grafik, największą w Europie kolekcję miśnieńskiej porcelany,
czereśnie i melony rosnące w jadalni, stół wykonany z 205 gatunków włoskiego
marmuru, salę z siedmioma żyrandolami i złocone zwierciadła na suficie w tzw.
sali łysych. Sybillenort ściągał co roku blisko 100 tysięcy turystów, toteż karczmy,
kawiarnia, browar i zajazd prosperowały znakomicie.
W 1884 roku po śmierci księcia Wilhelma turyści
napływali jak dawniej, ostygł jednak zapał do beztroskiej zabawy. W rękach
króla Saksonii Alberta I wszystkie komnaty poświęcił katolicki ksiądz, teatr
zamieniono na kaplicę, scenę zastąpił antyczny marmurowy ołtarz sprowadzony z
Wenecji. Jednak przybywało atrakcji w parku, przed pałacem stanęła nowa
fontanna, nowy wystrój zyskała jadalnia, piękniały okoliczne kościoły.
Fot. Natalia Gandecka
Fot. Natalia Gandecka
Fot. Weronika Piech
Fot. Weronika Piech
Fot. Weronika Piech
Fot. Weronika Piech
Fot. Weronika Piech
Fot. Weronika Piech
Fot. Zuzanna Konopacka
Fot. Zuzanna Konopacka
Fot. Zuzanna Konopacka
Fot. Zuzanna Konopacka
Fot. Zuzanna Konopacka
Fot. Zuzanna Konopacka
W 1932 roku zmarł, zdymisjonowany już, ostatni król
Saksonii Fryderyk August III. Wraz z orszakiem pogrzebowym, który pożegnał
trumnę w drodze do Drezna, pałac opustoszał. W latach kryzysu wyposażenie
rezydencji sprzedawano na licytacjach. W końcu majątek przejęło hitlerowskie
wojsko.
W niejasnych okolicznościach u schyłku II wojny
światowej pałac został podpalony i częściowo spłonął. Nie ma pewności, czy w
1945 roku dokonali tego nacierający czerwonoarmiści, czy wycofujący się Niemcy.
Niebawem pojawili się szabrownicy, którzy nie oszczędzili ani jednej rezydencji
na Dolnym Śląsku. Pomimo kradzieży olbrzymia bryła pałacu latami pozostawała
nienaruszona. Tymczasem w granicach Polski sławny Sybillenort zamieniono na
Sybilin, potem na Szczodre.
Trudno powiedzieć, do jakiego stopnia przyczyniła się
do tego dowolnie interpretowana uchwała prezydium rządu z 1955 roku w sprawie
usuwania zniszczeń wojennych. Jednak właśnie wtedy Powiatowy Oddział
Rozbiórkowo-Porządkowy z Oleśnicy wkroczył do Szczodrego. Rozbiórki dokonano
legalnie i za zgodą władz, bo przecież zespołu pałacowego w rejestrze zabytków
nie było. Nietrudno
się domyślić, dlaczego urzędnicy ociągali się z wpisem aż 45 powojennych lat. Z
pewnością Pałacu Sybilli nie przegapili. Z cyniczną cierpliwością czekali na
jego koniec. Zresztą ochrona konserwatorska i tak miała charakter czysto
formalny. W 1999 roku z bram wjazdowych skradziono rzeźby lwów z brązu. To były
ostatnie ślady świetności legendarnego majątku. Znikły bezpowrotnie.
Największą
część rezydencji zburzono do 1957 roku. Pozyskaną w ten sposób cegłę na
ówczesnej stacji kolejowej w Szczodrem ładowano na wagony, a następnie
kierowano do zniszczonej Warszawy. Majątek był jednak ogromny, z czasem apetyt
na materiały budowlane zmalał. Mimo to w latach 60. usunięto fontannę. W 1970 roku zburzono najwyższą, ostatnią pałacową
wieżę. Przeważyły argumenty, że zagraża zawaleniem i szpeci teren. Tymczasem
park zamienił się w las, a lokalny PGR święcił triumfy z pomocą dochodowej
hodowli kaczek na terenie dawnych, pałacowych stawów. Prace rozbiórkowe toczyły się do końca lat 80. Wraz z
ich zakończeniem "zespół pałacowy" wpisano do rejestru zabytków.
Wtedy już wszystkie ślady barbarzyństwa wobec kulturowego dziedzictwa zostały
zatarte.
Po pałacu Sybilli zachowały się tylko dwie pałacowe
oficyny. Po wojnie mieścił się w nich szpital, potem ośrodek szkoleniowy władz
wojewódzkich. Mniejsza do dziś jest zamieszkana. Większa, w zarządzie gminy
Długołęka, a później prywatnych właścicieli, popada w ruinę i zarasta krzakami.
Fot. Natalia Gandecka
Fot. Natalia Gandecka
Fot. Natalia Gandecka
Fot. Natalia Gandecka
Fot. Natalia Gandecka
Fot. Natalia Gandecka
Fot. Weronika Piech
Fot. Weronika Piech
Fot. Weronika Piech
Fot. Weronika Piech
Fot. Weronika Piech
Fot. Zuzanna Konopacka
Fot. Zuzanna Konopacka
Fot. Zuzanna Konopacka
Fot. Zuzanna Konopacka
Fot. Zuzanna Konopacka
Nikt już nie kojarzy niszczejących chałup z pałacowymi
strażnicami, ani bram ogołoconych z rzeźb z dawnym parkiem krajobrazowym.
Napisy zostały skute, więc pomnik poległych w I wojnie światowej jest tylko kopniętym
do lasu anonimowym kadłubem. Pomimo niemieckich napisów jakimś cudem ocalał
jedynie pomnik pośmiertny Alberta I.
Wakacyjne plenerowe warsztaty historyczno-fotograficzne TARGÓWEK 15 czerwca 2025 r. W niedzielę 15 czerwca 2025 roku na terenie dzielnicy Targówek odbyły się historyczno-fotograficzne warsztaty skierowane do mieszkańców dzielnicy. Warsztaty finansowane były ze środków Urzędu Dzielnicy Targówek m.st. Warszawy. Uczestnicy warsztatów podzieleni na dwie grupy - zaczynających kolejno od 9.00 oraz od 12.30 - spotykali się z prowadzącym fotografem Sławkiem Przerwa oraz przewodnikiem po Warszawie Adrianem Sobieszczańskim. W czasie 3h trwania warsztatów (dla każdej z grup) uczestnicy odwiedzili najbardziej znaczące miejsca historii na Targówku, trasę ułożył dla nich przewodnik. Po usłyszeniu opowieści Adriana, uczestnicy wzięli udział w szkoleniu z zakresu fotografii, dzięki czemu wykonali tak niezwykłe fotografie. Zapraszamy do krótkiej opowieści o Targówku, pełnej fotograficznych ilustracji zasłyszanych historii. _____________________________________________________________...
Historia Oświęcimia w obiektywie mieszkańców Warsztaty historyczno-fotograficzne 24 maja 2025 roku Warsztaty finansowane przez Miasto Oświęcim Rynek Główny w Oświęcimiu został wytyczony wraz z nadaniem praw miejskich w XIII wieku. Najstarszym zachowanym elementem pozostają podpiwniczenia pierwszego, późnośredniowiecznego ratusza, które można podziwiać przez szklane szyby. Oświęcimski rynek jest doskonałym przykładem zabudowy galicyjskiej z przełomu XIX i XX wieku. Unikalne kamienice wzniesione w stylu neoklasycystycznym i secesyjnym nadają mu niepowtarzalnego uroku. Dawny klasztor dominikański został wzniesiony za czasów Władysława, który jako pierwszy władał niezależnym księstwem oświęcimskim. Najlepiej zachowaną pozostałością gotyckiej zabudowy pozostaje kaplica św. Jacka. Ta niewielka budowla, która pierwotnie pełniła funkcję miejsca obrad dominikanów, skrywa w sobie pięknie odrestaurowane malowidła ścienne, pochówki książąt oświęcimskich czy epitafium stanowiąc...
Komentarze
Prześlij komentarz